niedziela, 3 czerwca 2012

Maciej Kossowski

  Maciej Kossowski - wokalista, trębacz i kompozytor. Urodził się 11 lutego 1937 r. w Grudziądzu. Studiował na Wydziale Filologii Polskiej UMK w Toruniu. Gry na trąbce nauczył się w Toruniu grając w zespole jazoowym  "Combo 7" pod dyrekcja Andrzeja Mroczynskiego(*). Jako wokalista zadebiutował w Gdańsku w tamtejszych klubach muzycznych. W 1963 r. trafił do zespołu Czerwono-Czarni, gdzie przez trzy lata pełnił funkcje wokalisty i trębacza. Wiosną 1964 r. wylansował z zespołem swe pierwsze przeboje - "Agatko pocałuj" i "Dwudziestolatki". Z Czerwono-Czarnymi koncertował w NRD, Czechosłowacji, Szwecji, Belgii, USA i Kanadzie. Rozstanie z grupą nastąpiło z końcem 1966 r. Wówczas artysta rozpoczął współpracę z Tajfunami, z którymi gościł m. in. w ZSRR. Z grupą nagrałał wiele piosenek, m. in. "Wiatr od Klimczoka; "Taka mgła" i "Gdzie odnajdę swoje szczęście".
  W 1968 r. M. Kossowski rozpoczął samodzielną pracę, przypominając się publiczności przebojem "Wakacje z blondynką". Wspólpracował z grupami instrumentalnymi Juliusza Loranca, Adama Wiernika i Studia Rytm. Na przełomie 1968 i 1969 r. wokalista zarejestrował dla Programu III PR kilkanaście klasycznych bluesów, w większości z repertuaru legendarnego Huddie Ledbettera. Przedsięwzięciu patronowali Maciej Zembaty i Janusz Bogacki.
   Polski repertuar M. Kossowskiego składał się, w dużej mierze, z własnych kompozycji ("To ty Mario"; "Domowe strachy"; "Z Cyganami w świat"). Jego utwory śpiewali też inni wykonawcy (Wiślanie '69, Heliosi, Filipinki, Jacek Lech). Latem 1969 r. M. Kossowski występował z zespołem jazzowym Janusza Muniaka i Tomasza Stańki w "Interklubie" ZSP w Warszawie, w końcu stanął na czele własnej grupy. Artysta wziął udział w filmie telewizyjnym "Koncert na 707 ulic" (reż. Ryszard Pluciński; prem. 1969 r.), wykonując utwór "Kto mi to da", a także w programie telewizyjnym "Wariacje na pięć kamer". Później wraz z żoną wyjechał na stałe do USA.
  W Stanach Zjednoczonych doskonalił swe umiejętności muzyczne, założył własną grupę instrumentalną, występującą w manhattańskim klubie "Lorelei". W 1978 r. zaangażował się jako trębacz w inscenizacji rock-opery "Jesus Christ Superstar", później związał się z "Jimmy Sturr Orchestra". Przez cały czas utrzymywał kontakt z polskimi muzykami przebywającymi za oceanem. W 1980 r. jego gościem w nowojorskim klubie "Zodiac" był Janusz Popławski z zespołem Flash. Obecnie M. Kossowski nie zajmuje się zawodowo muzyką. Dyskografię muzyka uzupełniają płyty wydane z grupami Czerwono-Czarni (N-0302, N-0446, N-0447, XL 0352) i Tajfuny (N-0512, XL 0417, XL 0435).



NAGRANIA PŁYTOWE

EP N-0339 Pronit (01.1965)
Augustyna / Nie mów o zazdrości / To przez ciebie / Za co mnie kochasz
 Skład: M. Kossowski - śpiew oraz Warszawscy Stompersi: B. Ignatowski - bandżo; J. Kruszyński - kontrabas; W. Gulgowski - pianino; B. Rudziński - saksofon tenorowy; H. Majewski - trąbka; D. Markiewicz - puzon; W. Kruszyński - klarnet; M. Wadecki - perkusja

EP N-0549 Muza (10.1968)
Wakacje z blondynką / Kto mi to da / Uparta dziewczyna / To ty Mario
 Skład: M. Kossowski - śpiew i zesp. J. Loranca (1); A. Wiernika (2); ork. Studia Rytm (3) i M. Kossowskiego (4)

EP N-0579 Muza (11.1969)
Z Cyganami w świat / Oczy ci zasłonię / Domowe strachy / Nie mówię żegnaj
 Skład: M. Kossowski - śpiew i jego zespół

CD PNCD 343 Muza (1997)
M. KOSSOWSKI - NIE MÓWIĘ ŻEGNAJ
Dwudziestolatki / Szkolny bal / Agatko / Nie zawsze musi być / Augustyno / Nie mów o zazdrości / To przez ciebie / Za co mnie kochasz / Z Cyganami w świat / Oczy ci zasłonię / Domowe strachy / Nie mówię żegnaj / Taka mgła / Wiatr od Klimczoka / Nie pozwól mi / Mnie się śpieszy / Gdzie odnajdę swoje szczęście / Przecież nie jest źle / Wakacje z blondynką / Kto mi to da / Uparta dziewczyna / To ty Mario

CD PRCD Polskie Radio (2006)
OD PIOSENKI DO PIOSENKI
Dwudziestolatki / Nie zawsze musi być pochmurny dzień / Agatko pocałuj / Szkolny bal / Nie mów mi sentymentalnych słów / Wakacje z blondynką / Z Cyganami w świat / To ty Mario / Saga o cygance Darii / Wiatr od Klimczoka / Taka mgła / Ballada o nocnym Expressie / Nie mówię żegnaj / Za co kochasz mnie / Gdy sam zostaniesz

CD PNCD 248 Muza (1993)
NIE ZADZIERAJ NOSA - PIOSENKI MARKA GASZYŃSKIEGO
Nie mówię żegnaj

NAGRANIA RADIOWE

1965:
Augustyna (z zesp. Warszawscy Stompersi); Asmodeusz (z zesp. Warszawscy Stompersi)

1967:
Pokaż mi drogę; Lepiej odejdź

1968:
Saga o Cygance Darii; Ostatni kwiatek (z ork. p/d R. Klimczuka); Faryzeusz blues (z ork. p/d E. Czernego); Nie mów mi sentymentalnych słów (z zesp. Studia Rytm); Nie wróci taki dzień; Wakacje z blondynką (z zesp. J. Loranca); Kto mi to da (z zesp. A. Wiernika); Uparta dziewczyna (z ork. Studia Rytm); To ty Mario (z zesp. M. Kossowskiego); Nie przyjdę na spotkanie (z ork. Studia Rytm); Co we mnie jest piękne (instr.)

1969:
Borrow Love, And Go (z zesp. J. Bogackiego); Looky, Looky Yonder (z zesp. J. Bogackiego); Little Children's Blues (z zesp. J. Bogackiego); Duncan Brady (z zesp. J. Bogackiego); St. James Infirmary (z zesp. J. Bogackiego); Nuże dziatki, zaśpiewajmy z weselem (z zesp. J. Bogackiego); Betty And Dupree (z zesp. J. Bogackiego); Every Night When The Sun Goes In (z zesp. J. Bogackiego); Outskirts Of Town (z zesp. J. Bogackiego); Blues biedaka (z zesp. J. Bogackiego); I'm Tired (z zesp. J. Bogackiego); Don't Leave Me Here (z zesp. J. Bogackiego); How Long (z zesp. J. Bogackiego); Michigan Water Blues (z zesp. J. Bogackiego)

Źródła: "Encyklopedia Polskiej Muzyki Rockowej - ROCN 'N' ROLL 1959-1973" - autorzy: Jan Kawecki, Janusz Sadłowski, Marek Ćwikła, Wojciech Zając (wyd. Rock Serwis Kraków, 1995) (tekst i zdjęcie);
Leksykon Polskiej Muzyki Rozrywkowej autor - Ryszard Wolański (wyd. Agencja Artystyczna MTJ Warszawa, 2003);


 PS.
1. Uzupełnienie dyskografii mile widziane. Polskie Nagrania wydały ostatnio płytę CD "Wakacje z blondynką".

2. Na stronie http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120530/GRUDZIADZ01/120539935  można przeczytać:
Na jeden koncert do Grudziądza przylatuje dawny solista Czerwono-Czarnych. "Wakacje z blondynką" zaśpiewa podczas sobotniej imprezy z okazji "Dni Grudziądza".
Maciej Kossowski urodził się w Grudziądzu. Śpiewał w Tajfunach, Czerwono-Czarnych. To on pierwszy wykonywał piosenki "Wakacje z blondynką" i "Dwudziestolatki". Potem wyjechał do USA. Do Polski zagląda rzadko. Ale dla rodzinnego miasta robi wyjątek. Będzie gwiazdą sobotniego koncertu "Dni Grudziądza".
- Po ponad 40 latach, przylatuje na ten koncert! - cieszy się Edmund Otremba, lider grudziądzkich dinozaurów big-beatu.
W tym roku ukazała się nowa płyta Kossowskiego "Czy pamiętasz nas dwoje", więc piosenki z niej na pewno usłyszymy obok "evergreenów" sprzed lat.
Męskie śpiewanie
Podczas tego samego sobotniego koncertu wystąpią także Wojciech Korda oraz Andrzej Rybiński.
Pierwszy - który z emigracji powrócił w latach 90. - na swoich koncertach wykonuje największe przeboje z czasów Niebiesko-Czarnych oraz swojej kariery solowej.
Andrzej Rybiński z kolei od lat występuje solowo. Jego największym hitem jest piosenka "Nie liczę godzin i lat", dzięki której w 1983 roku na festiwalu w Opolu zdobył główną nagrodę w konkursie premier. O jego aktualnej formie grudziądzanie mieli okazję przekonać się dwa tygodnie temu, podczas festynu parafialnego na Rządzu.
Finałem Dni Grudziądza, w niedzielę będzie koncert Izabeli Kapiasovej, czeskiej aktorki i wokalistki grającej w serialu "Przepis na życie". W Grudziądzu nie będzie ona jednak gotowała tylko śpiewała piosenki nieodżałowanej Karin Stanek.
Wszystkie koncerty z okazji Dni Grudziądza odbędą się na Błoniach Nadwiślańskich. Wszystkie rozpoczą się o godz. 17.
Patronem medialnym Dni Grudziądza jest "Gazeta Pomorska".

  Jeśli ktoś był na tym koncercie, to proszę o opisanie wrażeń z występów artystów.
      A tutaj zdjęcie M. Kossowskiego z wymienionego wyżej koncertu:


Inne zdjęcia można znaleźć pod adresem:
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=PO&Date=20120602&Category=galeria&ArtNo=602009986&Ref=PH&Params=Itemnr=23

3. Uzupełnienie biografii przez Pana Andrzeja (patrz Komentarze pod postem) oznaczyłem (*). Drobne poprawki w nazwach juz nie oznaczałem tym znakiem. Serce rośnie, gdy znajdują się ludzie wiedzący tak dużo o naszych artystach!
4. Szukam wszelkich informacji o Januszu Godlewskim, szczególnie przed debiutem Czerwono-Czarnych oraz po odejściu z Chochołów wiosną 1965 r. Warto tego artystę przypomnieć.
5. Szukam także informacji na temat innych artystów: Marka Szczepkowskiego, Juliusza Wystupa, Sławy Mikołajczyk,  Anny Cewe, Mariolaine, Krzysztofa Mikołajczaka.



25 komentarzy:

  1. Pytanie brzmi, czy gdzieś te bluesy z roku 1969 wydano? Ktoś mi kiedyś wspominał, że wydano na jakieś kasecie, czy też, że to ma przegrane z radia, nie pamiętam już.
    Byłoby bardzo ciekawe posłuchać, bo zważywszy na rok nagrania, są to pionierskie rejestracje tego typu nagrań w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Maciej Kossowski - St. James Infirmary http://w42.wrzuta.pl/audio/0HvwpvsKnkB/09.maciej_kossowski_-_st._james_infirmary

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostępna mi literatura nic nie mówi o nagraniu na nośniku dźwiękowym zarejestrowanych utworów klasycznego bluesa z sesji nagraniowej z 1969 r. Choć może gdzieś to być zarejestrowane, bo jeden utwór został nam wskazany przez anonimowego czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten utwór jest z tego składanka
    http://www.amazonka.pl/antologia-polskiego-bluesa-cz-2_,99900647042.bhtml

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobra składanka, szczególnie najbardziej nas tutaj interesujący CD 1. Szkoda, że trzeba kupić całość, i zapłacić za to słono...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak nie znajdziesz, to napisz do mnie. ;-)

    I wszystko byłoby super gdyby wydawcy w przypadku wielu nagrań, za źródło nie posłużyły mp3. Niestety, najwięcej takich kwiatków jest w przypadku właśnie starszych nagrań. :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż na to poradzić. Trzeba się z tym pogodzić, dopóki ktoś nie wyda lepszej edycji. Miejmy nadzieję, ze takie będą!

    OdpowiedzUsuń
  8. Maciej Kossowski ciągle żyje z grania i śpiewania muzyki. Udoskonalił swe muzyczne umiejętnosci na kilku instrumentach: fortepianie, trąbce,

    gitarze, valve trombone i na synthesizers a przede wszystkim w pisaniu piosenek. Pozostawił po tym ślad nagrywając jazzowy CD w latach 90-

    tych.
    Polska prasa nic o nim nie wie gdyż występuje od wczesnych lat 80-tych pod przybranym nazwiskiem.
    Od początku swego pobytu w USA w Nowym Jorku Maciej grał i gra z wyśmienitymi Amerykańskimi muzykami.
    Od roku 1983 zaczął solo karierę jako pianista grając w Nowojorskim Hotelu przez 4 lata na Broadway'u.
    Obecnie gra wyłącznie na instrumentach klawiszowych dając jedno godzinne koncerty dla publiczności Amerykańskiej w zamkniętych

    instytucjach. (Miejsca dostępne wyłącznie dla rezydentow i ich gosci.)

    W 2012 wydał dwa Albumy na CDs, jeden w języku Polskim a drugi w Angielskim z nowymi utworami do ktorych napisał muzykę słowa oraz

    aranżacje. Na tych CDs Maciej gra wszystkie instrumentalne częsci na electrycznych keyboard'ach.

    W ubieglych latach Maciej wystąpił wielokrotnie na ekranach telewizyjnych, na :"Late Night Show" z David Letterman
    i wczesniej na Rick Roffman Show i Joe Franklin Show.

    W nieistniejacym juz Nowo Jorskim klubie "Le Club," Igor'a Cassini Maciej zakompaniował Paul Anka na electronicznym keyboard'zie.

    Wsród prywatnych imprez Maciej miał wystepy dla:
    Giny Lollobrigidy, prezydenta Jimmy Carter'a, Michael Caine, Charles Honi Coles i wielu innych.
    Pod koniec lat 70-ych Maciej spiewał swą kompozycje "High Altitude" z orkiestrą Glenn Miller'a na cześć boksera: Muhammad Ali w Nowym

    Jorku.

    Jego utwory nagrali:
    Elzbieta Zakowicz i Wiślanie '69
    Edward Hulewicz z grupa Heliosi
    Filipinki Jacek Lech
    Grupa ABC i Halina Frąckowiak
    Ala Eksztajn
    Kasia Sobczyk i Fabian
    Fryderyka Elkana
    Zofia Voit
    Bartek Kuśmierczyk (Szansa na sukces)
    Guy Narboni (Luxemburg) Sopot Festival 69
    Joe Delon (USA)
    Molly Holt, (USA) - a backing vocalist of The Young Rascals obecnie solistka: Marlene Holt
    Barbara Massey USA) - a backing vocalist of Jimi Hendrix, Quincy Jones, Herbie Hancock and Cat Stevens among others. "

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dziękuję za cenne informacje. Szkoda, że autor się nie podpisał i nie można się powołać na nieanonimowe żródło. Może uzupełni podpis.
    Natomiast podane informacje są szczegółowe, co kiedyś wykorzystam przy poprawianiu biogramów artystów.
    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam odwiedzic strone: http://maciejkossowski.com
    Jest tam duzo ciekawych informacji po angielsku i po Polsku
    Pozdrowienia z USA!

    Andrzej
    PS. Drobne poprawki:
    Rozpoczał karierę muzyczną w Toruniu grając na trabce jazz z zespolem "Combo 7" pod dyrekcja Andrzeja Mroczynskiego. Spiewem

    zainteresowal sie kilka lat pozniej w Gdansku.


    W USA był przez krotki czas solistą Jimmy Sturr Orchestra http://www.jimmysturr.com (18 razy Grammy Awards Winner) a nie nieistniejącego

    "Jimmy'ego Store'a".
    Grał w latach 70-ych w restauracji "Lorelei." a nie "Lorelai".

    OdpowiedzUsuń
  11. Przy Pana wiadomościach dawno napisałbym biogram Artysty. Mam wrażenie, że o Panu Kossowskim wie Pan wszystko. Pozostawiam to Panu pod rozwagę.
    Mnie, co prawda, interesuje "okres bigbitowy" w karierze Pana Macieja, ale w paru zdaniach mozna opisać dalsze losy Muzyka. Różnie się układały losy naszych gwiazd bigbitu na obczyźnie. Na szczęście Pan Kossowski sobie doskonale poradził.
    Pana uwagi (poprawki) uwzględnię w biogramie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nowy CD warty posluchania i kupna:
    http://www.youtube.com/watch?v=g1pcoU7Rs8g&feature=channel&list=UL

    OdpowiedzUsuń
  13. Part 1.
    Wywiad z p. Maciejem Kossowskim Panie Macieju - reprezentuje Gdanski Klub Szaradzistów Neptun. Zacznijmy zatem od Pana wspomnien zwiazanych z tym wlasnie miastem. Prosze powiedziec co bylo pierwsze - Filologia Polska na Wyzszej Szkole Pedagogicznej w Gdansku-Wrzeszczu czy granie jazzu z gdanskimi zespolami - Flamingo oraz Tralabomba Jazz Band i Dixieland Sextet? Moje zainteresowanie jazzem zaczelo sie w czasie studiowania filologii polskiej na Uniwersytecie Torunskim gdzie spotkalem Andrzeja Mroczynskiego pianiste i kierownika zespolu "Combo 7." Andrzej namówil mnie do wypozyczenia trabki z Uniwersyteckiej kolekcji i do wziecia lekcji. Po trzech miesiacach zaczalem grac z jego zespolem. Bedac na drugim roku filologii przenioslem sie do Gdanska na Wyzsza Szkole Pedagogiczna we Wrzeszczu. Podobno z wymienionym zespolem "Tralabomba Jazz Band" udalo sie Panu odniesc sukces na ... Festiwalu Zespolów Ludowych w Grecji? Wyjechalismy do Grecji z teatrem Afanasjewa. Zespól "Tralabomba Jazz Band" byl integralna czescia tego teatru. Bardzo sie podobalismy. Pochodzi Pan z Grudziadza. Zatem czy w czasach studenckich mieszkal Pan na stancji, w jednym z gdanskich akademików czy tez mial Pan moze uczynna rodzine w naszym miescie? W Toruniu mieszkalem w akademickim domu. Siedmiu studentów w jednym pokoju. W srodku nocy mozna bylo uslyszec chrapanie, okrzyki i przemowy. Dlatego przenioslem sie - jak juz wczesniej wspomnialem - do Gdanska gdzie wynajalem mieszkanie w Nowym Porcie niedaleko Westerplatte. Jak Pan wspomina Gdansk przelomu lat 50. i 60. Pamieta Pan jakies swoje ulubione miejsca, zakatki w których chetnie Pan przebywal, kawiarnie w których milo spedzal Pan czas, kino gdzie chodzil ogladac filmy lub czesc plazy do romantycznych spacerów? Nie mialem czasu na spacery. Bylem zajety studiami na polonistyce, nauka w sredniej szkole muzycznej, graniem chaltur w klubach studenckim, aktorzeniem w teatrzykach, sluchaniem jazzowej muzyki, codziennymi cwiczeniami gry na trabce i dojazdami kolejowym. Czyli mial Pan bardzo napiety rozklad dnia. Musi byc Pan bardzo dobrze zorganizowana osoba... Wspomnial Pan o aktorzeniu w teatrzykach. Nie wszyscy wiedza, ze ma Pan w swoim zyciorysie epizod teatralno-kabaretowy. Kto zainspirowal Pana do wystepów w poetyckim kabarecie studenckim Bim-Bom? Moja pierwsza pasja byl teatr. W Grudziadzu ogladalem wszystkie inscenizacje, a w Liceum Ogólnoksztalcacym imienia B. Chrobrego w tym miescie wystapilem jako aktor w sztuce Czechowa - "Czajka". "Bim - Bom" byl rewelacyjnym teatrem i kiedy oglosil konkurs dla nowych czlonków - zdalem egzamin i zostalem przyjety. Dano mi wiele ról u boku znanych artystów, ale niestety musialem wybrac zawód muzyka aby pokryc koszta utrzymania. Bim-Bom nie placil aktorom. Z tego teatru wywodzi sie wielu znakomitych twórców i artystów teatru i estrady. Wystarczy wspomniec Jerzego Afanasjewa, Wowo Bielickiego, Tadeusza Chyle, Zbigniewa Cybulskiego, Bogumila Kobiele czy tez Jacka Fedorowicza. Czy mial Pan z Nimi wszystkimi kontakt? Prosze cos powiedziec o tych artystach z którymi wspólnie wystepowal Pan na scenie "Bim-Bomu"? Oprócz Zbyszka i Kobieli których spotkalem na poczatku, a którzy zmarli w tragicznych okolicznosciach mialem bliski kontakt z wszystkimi artystami. Jacek Fedorowicz zainscenizowal mój wystep telewizyjny w Warszawie gdzie zaproszono mnie do zaspiewania piosenki "Wakacje z blondynka".

    OdpowiedzUsuń
  14. Part 2

    Do tego przeboju jeszcze dzisiaj powrócimy. Cofnijmy sie jednak do poczatków Pana przygody z wokalistyka. Wspomnial Pan, ze swoja muzyczna edukacje rozpoczal Pan od grania na trabce? Skad zatem decyzja o spiewaniu? Czy bylo to moze tez efektem namowy kolegów muzyków? Byl to przypadek. Latem w 63 roku gralem przez miesiac z zespolem muzycznym w Sopocie w Restauracji Alga. Pewnego wieczoru czlonkowie zespolu "Czerwono-Czarnych" zjawili sie na kolacje. Po uslyszeniu mojego spiewu kierownik muzyczny Jozef Krzeczek zaproponowal mi wspólprace. Co bylo przyczyna tego, ze nazywano Pana wkrótce polskim Fredem Buscaglione albo Louisem Prima? Józek Krzeczek i ja bylismy pod wielkim wplywem tych artystów i kiedy opracowalismy aranzacje do moich pierwszych przebojów uzylismy rytmy uzywane przez wymienionych artystów.
    A styl spiewu i dynamika moich nagraniach sugeruje pewne podobienstwo. Potem juz chyba nikt w Polsce nie zaspiewal podobnie jak Oni i Pan. Pierwsza polska grupa rock'n'rollowa bylo Rhythm And Blues. Po jej rozwiazaniu czesc muzyków trafila do powstalej na poczatku lata 1960 r. i wymienionej przed chwila legendarnej grupy Czerwono-Czarni. W ciagu 16 lat istnienia sklad zmienial sie wielokrotnie. Ale w kazdym leksykonie polskiej muzyki rockowej obok takich gwiazd tego zespolu jak Michaj Burano, Ryszard Poznakowski, Wojciech Skowronski, Jacek Lech, Henryk Fabian, Wojciech Gassowski, Toni Keczer czy Kasia Sobczyk, Helena Majdaniec lub Karin Stanek nie moze zabraknac takze i Pana nazwiska. Jak sie Pan czul i nadal czuje w tak doborowym towarzystwie? Wymienil pan nazwiska wielu utalentowanych muzyków i piosenkarzy obdarzonych specjalnymi zdolnosciami. Jestem wdzieczny, ze moge ich nazwac moimi przyjaciólmi. A jak teraz z perspektywy minionych lat wspomina Pan tamten kilkuletni wazny epizod w swojej karierze? Nie zyje wspomnieniami gdyz kazdy dzien w USA stwarza nowe zadania, obowiazki i problemy. W ciagu kilku dni w czasie korespondencji z Panem przejechalem juz autem 400 mil i zagralem 10 jednogodzinnych koncertów. Dzisiaj odpoczywam i odpowiadajac na panskie pytania przypominam sobie jezyk którego juz nie uzywam przez ostatnie 25 lat. Jestem juz w USA 40 lat. Ale pomimo tak dlugiej przerwy dobrze Pan sobie radzi z mowa ojczysta. I to jest zdecydowanie warte podkreslenia. Jakie pierwsze skojarzenia wywoluje u Pana haslo - trasy koncertowe Cz.-Cz. po Czechoslowacji, NRD, Kanadzie, USA i ZSRR? W ZSRR bylem z zespolem "Tajfuny". Kazdy wyjazd mial swe wyjatkowe perypetie i przyjemnosci. Mam najlepsze wspomnienia z NRD i USA.

    OdpowiedzUsuń
  15. Part 3

    17 marca 1964 r. Pronit wydal Pana pierwsza czwórke. Na plycie znalazly sie piosenki, bez których trudno bylo sobie wyobrazic tamte prywatki i potancówki, a i teraz rozglosnie radiowe grajace zlote przeboje z przyjemnoscia siegaja po "Agatko pocaluj" czy tez "Dwudziestolatki" - oba dziela spólki Krzeczek/Patuszynski. Pamieta Pan, który z tych utworów nagral Pan wczesniej? I czy spodziewal sie Pan takiego sukcesu (300 tysiecy kopii sprzedanych w ciagu pierwszych kilku miesiecy to niezwykly wynik)? Wszystkie piosenki byly nagrane w tym samym dniu. Moi koledzy muzycy i studio nagran przewidzieli sukces. Ja zupelnie nie mialem pojecia jaki bedzie ostateczny wynik. Musial Pan zatem byc milo zaskoczony ich triumfem... Rok pózniej z Warszawskimi Stompersami nagral Pan kolejna mala plytke. Liste imion zenskich poszerzyl Pan wówczas o Augustyne, a obok niej umiescil Pan m.in. piosenki "Nie mów o zazdrosci" oraz "Za co mnie kochasz". Jakie jest pochodzenie nazwy Stompersi? Nazwa byla wypozyczona od Amerykanskiego zespolu "New Orleans Stompers." Czasownik "stomp" znaczy zmiazdzyc. W muzycznym zargonie byl to manifest - "Gramy z ogromna energia!" Kolejnym zespolem z którym Pan wspólpracowal (lata 1966-67) byly Tajfuny, a w Polskim Radiu grano w tym okresie Pana "Ballade o nocnym Expresie" czy "Nie pozwól mi". Czemu jednak ta wlasnie Pana muzyczna przygoda trwala tak krótko? Po przyjezdzie z ZSRR ze wspomnianej trasy z Tajfunami otworzyly sie dla mnie perspektywy w Polskim Radio gdzie dla Studia Rytm tworzylem i nagrywalem nowe kompozycje i aranzacje. Nadszedl rok 1968 r. Spod pióra Jonasza Kofty wyszedl jeden z najwiekszych przebojów w bogatym dorobku poety. A to Pan wlasnie z towarzyszeniem orkiestry Studia Rytm zaspiewal Jego "Wakacje z blondynka" i ponownie odniósl muzyczny sukces. Jak sie Pan czul wiedzac, ze zadna sylwestrowa zabawa 68/69 czy studniówka w 1969 r. nie mogla obejsc sie bez plyty z tym wlasnie nagraniem odtwarzanym wielokrotnie? Musze przyznac, ze nie przewidzialem tak wysokiej skali popularnosci tej piosenki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Part 4

    W tym samym roku Ryszard Plucinski wyrezyserowal telewizyjny film muzyczny "Koncert na 707 ulic". Wspominam o tym tytule, bo wystapil Pan w tym obrazie spiewajac piosenke "Kto mi to da". Nie nabral Pan przez to ochoty na dalsza kariere w roli spiewajacego aktora? Powiem szczerze, ze gdybym pozostal w tych latach w Polsce to mój nastepny krok bylby wlasnie w kierunku filmowej i telewizyjnej dzialalnosci. Jesien roku 1969 przyniosla dwa wazne wydarzenia w Pana karierze. W Polsce ukazal sie Pana ostatni singel z przebojem "Z Cyganami w swiat", a Pan sam podjal decyzje o opuszczeniu kraju i zamieszkaniu w Nowym J orku. Czy to czysty przypadek, ze na tej ostatniej malej plytce zaspiewal Pan piosenke "Nie mówie zegnaj" dajac swoim wielbicielom w Polsce nadzieje na powrót do ojczyzny? Czy w poczatkowym okresie sadzil Pan, ze pobyt w Stanach Zjednoczonych nie potrwa zbyt dlugo? Do tej pory nie wiem czy autorzy slów wiedzieli o moim wyjezdzie. Ja z mojej strony wiedzialem, ze wyjezdzam na stale! Kto wie - moze kiedys uda mi sie porozmawiac z autorami tego przeboju czyli Markiem Gaszynskim i Bogdanem Loeblem. I wówczas nie omieszkam zadac im podobnego pytania. A wracajac do Stanów. Pana przygoda muzyczna nie urwala sie jednak wraz z wyjazdem za ocean. Prosze powiedziec cos wiecej na temat Pana amerykanskich, estradowych osiagniec. Moze cos o klubie Lorelei na Manhattanie albo o musicallu "Jesus Christ Superstar" lub o orkiestrze której dowodzil Jimmy Sturr... Praca w klubie na Manhattanie byla bardzo dla mnie wygodna poniewaz "Lorelei" znajdowalo sie dwa bloki od mojego apartamentu na 87 ulicy i York Ave. gdzie moim sasiadem byl slynny gitarzysta bluesowy: Johny Winter. Tylko pozazdroscic sasiedztwa. Wyjazdy z "Jesus Christ Superstar" odbywaly sie po wschodnich Stanach i trwaly przez rok. Z orkiestra Jimmy Sturr'a wystepowalem jako wokalista spiewajac amerykanskie standardy po angielsku. Poniewaz jego dzialalnosc byla i jest skoncentrowana na graniu polek, wybralem inna droge muzyczna która umozliwila mi granie jazzu. W "Lorelei" przez pierwsze dwa lata gralem na trabce i gitarze z bylym saxofonista z Count Basie's Orchestra, (15 lat) - Earl Warren i puzonista z Tommy Dorsey Orchestra - Jimmy Welsh. W sumie gralem w Lorelei przez 4 lata i w ciagu ostatnich dwóch lat zostalem kierownikiem zespolu. Wynajalem nowych muzyków i zespól byl sensacja nowojorskiego night-life (zycia nocnego). W tym samym czasie zaproszony zostalem na radiowe wywiady i telewizyjny program: "Joe Franklin Show" który ogladala cala Ameryka. W pózniejszych latach gralem i spiewalem w wielu prestizowych miejscach, hotelach i teatrach. Gralem ze slynnymi muzykami i piosenkarzami takimi jak Paul Anka, Charles "Honi" Coles, Ron Silver, Jimmy Kerr itd.

    OdpowiedzUsuń
  17. Reklama nowego CD wydanego przez Polskie nagrania na youtube:

    http://www.youtube.com/watch?v=IqX47virn28

    OdpowiedzUsuń
  18. Part5

    Moje wystepy ogladali: Prezydent Jimmy Carter, Sammy Davis Jr., Michael Caine, Lita Ford, grupa Autograph itd. Wystapilem w telewizji na slynnym "Late Show" prowadzonym przez David Letterman. W tym samym show gosciem byla: Carly Simon. To wspanialy zyciorys prawdziwego i doswiadczonego muzyka. W chwili obecnej zatem wciaz zajmuje sie Pan zawodowo muzyka - dobrze wnioskuje z Pana wypowiedzi? W dalszym ciagu pracuje jako muzyk i piosenkarz, a takze jako kompozytor, aranzer i producent. W roku 1990 napisalem muzyke do filmu "Shadows in the City." Mam za soba wiele kilometrów grania muzyki na Manhattanie. Za duzo szczególów do wymienienia. Pamietam jak Pan Edward Hulewicz w rozmowie z Nami wspominal, ze "kiedys srodowisko artystyczne bylo bardziej zintegrowane, wszyscy sie znali i przyjaznili". Czy Pan podpisuje sie pod slowami Tego wokalisty? Bez watpienia byla to jedna wielka rodzina której czlonkowie cieszyli sie z kazdego spotkania. To tak jak my szaradzisci. A propos - jak na pytanie "Czy lubi Pan krzyzówki i czy ma Pan czas na ich rozwiazywanie?" odpowiedzialby Pan w okresie swoje najwiekszej popularnosci w kraju i jak na to samo pytanie odpowie Pan teraz, po 40 latach od tamtych muzycznych przygód? Niestety krzyzówki nigdy nie byly moja pasja. Wolalem czytac ksiazki albo grac w szachy. Gra(l) Pan zatem w szachy. Czy oprócz partii z innymi szachistami próbuje Pan czasami swoich sil w solowych zagadkach szachowych typu - ukazana jest plansza z rozstawionymi kilkoma pionami i figurami i w czterech ruchach nalezy dac mata czarnym ? Zabawialem sie tym w latach mojej wczesnej mlodosci. W Liceum Ogólnoksztalcacym w Grudziadzu w rozgrywkach szkolnych wyladowalem na czwartym miejscu. Na pierwszym miejscu byl Bogdan Kozlowski, który byl w tych czasach Mistrzem Polski Juniorów. A kiedy ostatnio udalo sie Panu rozegrac typowa szachowa partie? Czy Pana partnerem byl wtedy wlasnie zywy szachista? A moze byl to komputer lub szachista internetowy? Piec lat temu gralem czesto z komputerem (program The Chess Master) i nawet wygralem kilka gier. Musi Pan jednak przyznac, ze gra z komputerem to jednak co innego niz gra z zywym partnerem. Jak Pan mysli - czy automat/komputer zastapi kiedys ostatecznie czlowieka np. w ukladaniu zadan szachowych, szaradziarskich albo komponowaniu muzyki i pisaniu tekstów piosenek ? Komputer bedzie zawsze tylko narzedziem pomocniczym w rekach ludzkich. Rozwój technologii komputerowej wzmocni rozwój ludzkiej mysli. Gdyby powstala krzyzówka o polskim bigbicie ulozona nie przez komputer, a przez autora z krwi i kosci - mialby Pan ochote sie z nia zmierzyc? Jak Pan sadzi - mialby Pan szanse na rozwiazanie jej od pierwszego do ostatniego hasla? Chyba nie. A czy gral Pan kiedys w Scrabble? Nie wiem co to jest. Odlózmy szaradziarstwo na bok. Prosze powiedziec - czy z któras ze wspomnianych wczesniej osób grajacych lub spiewajacych w Czerwono- Czarnych utrzymuje Pan kontakt do dnia dzisiejszego? Wiem, ze polscy muzycy przebywajacy za oceanem chyba dobrze znaja Pana adres. Moze wie Pan co sie dzieje w chwili obecnej z niektórymi osobami (np. z p. Kasia Sobczyk albo Michajem Burano lub Toni Keczerem)? Kasia mieszka w Chicago. Nic nie wiem o pozostalych dwóch osobach. Nasza rozmowa odbywa sie w maju 2006 r.

    OdpowiedzUsuń
  19. Part 6

    Przypomnialem sobie taki fragment tekstu "(...) nie martw sie dziewczyno, nie warto sie smucic! Dni zimowe szybko mina¸ wiosna majem wróci". To refren pewnej optymistycznej piosenki z repertuaru zespolu Filipinki, do której skomponowal Pan muzyke. Jaki jest zwykle maj w Stanach Zjednoczonych? Czy w tym roku po dosc mroznej i snieznej zimie - dawno juz wiosna do Pana zawitala, czy tez tak jak w tej piosence - to wlasnie maj przyniósl te prawdziwa, ciepla, sloneczna i typowo wiosenna pogode? W Nowym Jorku pogoda sie zmienia nagle. Temperatura jest nie do przewidzenia. Obecnie trzyma sie okolo 50 stopni Farenhaita. Wczoraj byl piekny, sloneczny dzien, a dzisiaj ten dzien jest szary i deszczowy. 8 maja 2006 r. swoja premiere miala plyta kompaktowa z serii "Gwiazdozbiór Muzyki Rozrywkowej", a na niej 15 nagran z Pana repertuaru. Czy uczestniczyl Pan w jakis sposób w doborze materialu na ten krazek wydany przez Polskie Radio? Polskie Radio dokonalo tego wyboru. Skoro o mediach mowa - czy jezeli ma Pan czas na telewizje, lubi Pan ogladac róznego typu teleturnieje sprawdzajace wiedze graczy z róznych dziedzin czy tez zwykle wybiera Pan kanal z zupelnie inna oferta programowa? Amerykanska telewizja oferuje bardzo interesujace programy na nastepujacych kanalach: Discovery, History i National Geographic. Przewaznie sa to dokumentarne programy na bardzo interesujace tematy. Natomiast najciekawszym programem ze wspomnianego cyklu teleturniejów jest nowy program: "Cash Cab". Akcja odbywa sie w taksówce. Osoby wchodza do taksówki i czeka w niej na nich niespodzianka. Kierowca dowozi ich do celu, a w miedzyczasie zadaje im pytania. Za kazda prawidlowa odpowiedz pasazerowie otrzymuja pieniezne nagrody. Zaczyna sie od 20 dolarów i konczy na pytaniach wartych $100.00. Niektórzy pasazerowie wygrywaja ponad dwa tysiace dolarów. Prosze powiedziec jak sie Pan czuje mieszkajac tyle juz lat poza Polska. Czy od momentu wyjazdu byl Pan kiedykolwiek w Polsce? Czuje sie znakomicie. Nie bylem w Polsce od mojego wyjazdu. A czy ma Pan w planach przyjazd do Polski... do Gdanska. Moze na wystepy lub spotkania z polskimi wielbicielami Pana talentu? Nie moge w tej chwili odpowiedziec na to pytanie. Wiem tylko, ze pewni organizatorzy planuja zrobic cos w tym kierunku. Brzmi zachecajaco. Bedziemy zatem cierpliwie czekac na oficjalne komunikaty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Part 7

    Prosze powiedziec jakie ma Pan motto zyciowe? Czy móglby nim byc fragment refrenu "Nie jest zle, chociaz zle wrózby spia w talii kart" z piosenki zespolu Tajfuny z 1967 r.

    Moje motto zyciowe jest nastepujace: "Rob to co lubisz dobrze, a bedziesz szczesliwy(a.)"

    Skoro o szczesciu mowa - powrócmy zatem jeszcze raz do zespolu Tajfuny. Prosze powiedziec, czy znalazl Pan juz odpowiedz na pytanie, które zadal Pan w innej piosence tego wlasnie zespolu "gdzie odnajde swoje szczescie, swoja gwiazde, swój los?". Czy jest nia wlasnie Ameryka?

    Ameryka jest wspanialym krajem. Poszukiwanie szczescia jest utopia. Francuski pisarz i filozof Voltaire napisal ksiazke na ten temat.

    Prawie juz na zakonczenie prosze spróbowac ulozyc wlasna, autorska definicje do krzyzówki jednego lub kilku z ponizszych terminów: TRABKA, WOKALISTA, TORUN, NOWY JORK, CZWÓRKA, KOSZYKÓWKA, TALENT, PRZEBÓJ, DYKCJA, BLONDYNKA, WAKACJE, DWUDZIESTOLATKI, STUDIO RYTM, ARANZACJE.

    Wszystkie wiaza sie z moja osoba. Dodatkowo proponuje takie zadanie: Pytanie: Kto gra na trabce solo w utworze instrumentalnym napisanym prze Piotra Figla - "Co we mnie piekne"?

    Odpowiedz: M. Kossowski.

    Musze przyznac, ze nie bylo to proste pytanie. Jak Pan mysli - co takiego w sobie maja czesto wspominane w tym wywiadzie piosenki tamtego okresu, ze nadal z przyjemnoscia sie ich slucha, a po wielu przebojach minionej wiosny slad zaginie, jezeli juz nie tego lata, to z pewnoscia za rok, albo za piec...?

    Kombinacja dobrych slów, muzyki i wokalnego wykonania. Szkoda, ze popularne dzisiaj wokalistki i topowi piosenkarze nie moga pojac tego prostego przepisu wynikajacego z wielu lat doswiadczen. Nie wiem, czy Pan wie, ze Pana przeboje sa czasami podstawa do muzycznych zagadek w popularnym polskim teleturnieju "Jaka to melodia".
    Powiem wiecej - zwykle na pytanie "Jak brzmi tytul zagranego utworu z Pana repertuaru" padaja poprawne odpowiedzi i to z ust zarówno osób pamietajacych Pana twórczosc z wlasnych lat mlodzienczych jak i z ust tego mlodego pokolenia, które przyszlo na swiat juz po Pana emigracji. Jak Pan skomentuje fakt, ze szczególnie ci mlodzi sluchacze muzyki bioracy udzial w tym programie tez nie sa na bakier z Pana twórczoscia?

    If this is true, then I must've done something right! (jesli to prawda, to znaczy, ze musialem zrobic cos dobrze!)

    Trafnie powiedziane. Dziekuje pieknie za rozmowe.

    Zapomnial Pan o mojej karierze sportowej która mialem jeszcze przed ta muzyczna. Bedac w jedenastej klasie w Liceum Ogólnoksztalcacym zdobylem Mistrzostwo Szkoly w biegu na: 100 metrów, 200 metrów, w skoku wzwyz, w skoku w dal, w pchnieciu kula i w rzucie oszczepem.

    Bedac na Uniwersytecie Torunskim z druzyna AZS-u zdobylismy Mistrzostwo Polski na Pierwszej Ogólnopolskiej Spartakiadzie Uniwersytetów w dyscyplinie koszykówki meskiej we Wroclawiu pokonujac w finale silna druzyne z Poznania. (29 Maja 55 roku).

    Mialem przyjemnosc rozmawiac zatem nie tylko z Panem Maciejem Kossowskim muzykiem, wokalista i aktorem, ale i z Maciejem Kossowskim sportowcem. Bylo mi bardzo milo poznac Pana takze i od tej strony.

    Rozmowe przeprowadzil Jacek Górski.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo wielkie podziękowania za wywiad z Panem Maciejem. Możnaby uzupełnić, gdzie się ukazał.
    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  22. wywiad z Maciejem Kossowskim jest pod tym adresem: http://neptun-gdansk.w.interia.pl/wyw_z_mkos.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję bardzo. Szkoda, ze nie wszyscy wykonawcy mają takich fanów!

    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  24. http://www.youtube.com/watch?v=g1pcoU7Rs8g&feature=youtu.be

    Nowy CD M. Kossowskiego wydany w USA

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję bardzo za wiadomość. Bardzo sympatyczna płyta.
    Ze swojej strony polecam album wydany przez Polskie Nagrania - Maciej Kossowski - Wakacje z blondynką (PNCD 1438). Wspierajmy artystów i kupujmy ich płyty!
    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń