niedziela, 31 maja 2020

My (szczecińscy)

  Zespół wokalno-instrumentalny My powstał w Szczecinie we wrześniu 1965 r. z połączenia grup Topazy i Unikaty. Pierwszy skład formacji tworzyli: Andrzej Szpak - śpiew, skrzypce, harmonijka ustna; Antoni Kujawa - śpiew, gitara; Janusz Łępa - śpiew, gitara; Jerzy Ziębiński - gitara basowa i Ryszard Raś - perkusja. Zespół działał przy Gminnej Spółdzielni Świerczewo - Gumieńce, a instytucja ta zapewniła salę do prób, zakupiła instrumenty muzyczne oraz jednolite, jasne garnitury na publiczne występy. Bardzo życzliwie do działalności grupy odnosił się prezes firmy - pan Mytnik.
  Muzycy kompletowali repertuar, składający się z utworów The Rolling Stones, a także Czesława Niemena, Czerwonych Gitar i Niebiesko-Czarnych oraz własnych piosenek, które przeważnie pisał wokalista, A. Szpak. Pierwszy występ odbył się w świetlicy Gminnej Spółdzielni podczas balu sylwestrowego.
  Pierwszym poważnym publicznym występem zespołu był udział w Szczecińskiej Wiośnie Orkiestr '66. 1 września 1966 r. My wzięli udział w "Wiecu Przyjaźni" na terenie NRD. Potem jeszcze kilkakrotnie reprezentowali województwo szczecińskie na tej imprezie. Pod koniec roku grupa na krótko zawiesiła działalność po kradzieży wszystkich instrumentów.
  W 1967 r. grupa My podczas trzech sesji nagraniowych rejestruje ponad dwadzieścia piosenek, z których do dzisiaj zachowała się jedna: "Stoisz i czekasz". A było wśród nich wiele udanych utworów, by wspomnieć: "Zamaluj to na czarno" (dochodzi do drugiego miejsca na liście Radiowego Studia Północ); "Mój psiak" (przez dwa tygodnie jest na pierwszym miejscu listy Nowości Muzyki Młodzieżowej). Te i inne piosenki grupy są prezentowane w audycji "Grająca szafa" szczecińskiej rozgłośni PR.
  Formacja bierze udział w imprezie "Rytmiczne popołudnia" organizowanej przez Radiowe Studio Piosenki. Zajmuje drugie miejsce w "Gitariadzie 67" zorganizowanej przez Dom Kultury Kolejarza oraz otrzymuje wyróżnienie podczas "Szczecińskiej Wiosny Orkiestr '67". Z końcem kwietnia następuje zmiana gitarzysty basowego - J. Ziębińskiego, powołanego do wojska, zastępuje Bogdan Kardasz.
  Niewątpliwą nobilitacją zespołu jest artykuł w miesięczniku "Jazz", w dodatku "Rytm i Piosenka". Grupa My uczestniczy w cyklicznej imprezie "Spotkanie z Piosenką", która odbywa sie w kinie Colosseum. Występują na 110, 115 i 121 Spotkaniu z Piosenką dochodząc do finału imprezy, który odbywa się 29 maja 1967 r. na kortach tenisowych. Formacja zajęła tam drugie miejsce (ex aequo z Pięć Smutnych Spojrzeń, a pierwsze miejsce przypadło Następcom Tronów).
  W czerwcu zespół otrzymuje od opiekującej się nim Gminnej Spółdzielni nowy sprzęt muzyczny, co znakomicie podnosi jakość koncertów grupy. 14 października 1967 r. następuje otwarcie Klubu Sympatyków Zespołu My - NOTOS, którego honorowym przewodniczącym został red. Leon Jarzębowski (PR Szczecin), a honorowymi członkami: Czesław Cupak (przewodniczący Związku Muzyków w Szczecinie) i Zygmunt Rychter (Państwowy Teatr Muzyczny w Szczecinie). Klub zrzeszał ok. 200 członków, sympatyków zespołu My ze Szczecina i sąsiednich województw. Organizowano spotkania z członkami grupy, zapraszano na koncerty formacji, a raz w miesiącu red. Ryszard Łukuć redagował i wysyłał zainteresowanym gazetkę pod nazwą "Euterpe".
  W listopadzie i grudniu zespół występuje na imprezie "Popołudnie Nastolatków", odbywającej się w restauracji Klubowa na ul. Bohaterów Warszawy.
  Na początku 1968 r. grupa występuje na imprezach studniówkowych. Wtedy, na krótko, do formacji dołączyła wokalistka, Barbara Włodarczyk oraz basista, Ryszard Kostański. W marcu 1968 r. My występują na wznowionych 127 "Spotkaniach z Piosenką". Zespół zajmuje drugie miejsce podczas kolejnej "Szczecińskiej Wiosny Orkiestr '68. 1 maja grupa występuje na stadionie w Policach, a kilka dni później zajmuje drugie miejsce na "Gitariadzie '68". Formacja występuje także w Zakładzie Poprawczym w Krzekowie. W tym roku następują kolejne zmiany w składzie. Powołanego do wojska perkusistę R. Rasia zastępuje na krótko Jacek Mirski, a jego z kolei Waldemar Dziedzic. Na gitarze basowej B. Kardasza zmienia Jan Brzoza. '
  W 1969 r. zespół wiele występuje w kraju i za granicą. Grupa otrzymuje wyróżnienie na III Festiwalu Zespołów Muzycznych - Tarnów 1969, bierze udział w III Dekadzie Kultury Czechosłowackiej oraz kolejny raz występuje podczas "Wiecu Przyjaźni" w NRD. Formacja zwycięża podczas Szczecińskiej Wiosny Orkiestr '69 oraz daje koncert dla Telewizji Polskiej.
  Grupa My zostaje gospodarzem cyklu imprez "Jacy jesteśmy, jakimi chcemy być", zorganizowanych przez kuratorium i ZHP, gdzie młodzież prezentowała swoje artystyczne osiągnięcia. W tym samym roku formację zasila wokalista i gitarzysta, Wojciech Charzyński.
  W 1970 r. zespół zajmuje pierwsze miejsce na "Gitariadzie" w Koszalinie, rozpoczyna współpracę ze Szczecińskim Przedsiębiorstwem Imprez Artystycznych. Jako laureat "Spotkań z Piosenką" daje cykl koncertów na terenie województwa szczecińskiego. W tym roku grupę opuszcza W. Charzyński, którego zmienia wokalistka Ewa Szklarz (później Wołoszyn), współpracująca z formacją w okresie wrzesień 1970 r. - luty 1971 r.
  Po odejściu A. Kujawy do pracy w Telewizji Szczecin i wyjazdach za granicę innych członków zespołu, w czerwcu 1970 r. grupa zawiesza działalność, co skutkuje rozwiązaniem formacji.
  Z byłych członków grupy My, do dzisiaj czynnie muzyką zajmują się wokaliści: A. Szpak i E. Wołoszyn, występujący ze swoimi formacjami w kraju i za granicą. 
 
 
    Źródło:
 "Mocne uderzenie po szczecińsku" - autor: Wojciech Rapa (wyd. Szczecińska Agencja Artystyczna; Szczecin, 2013 r.)

2 komentarze:

  1. Bardzo dużo nieścisłości i grubych pomyłek.Duże braki i pomieszane fakty. Nie zgłębiony temst u zródeł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że po takiej kanonadzie krytyki pomoże Pan/Pani uzupełnić braki oraz wyprostować błędy i nieścisłości. Polecam w tym celu kontakt przez e-mail: polski_bigbit@op.pl
      Ja korzystałem ze źródła czyli książki Pana Wojciecha Rapy "Mocne uderzenie po szczecińsku". Aby cokolwiek zmienić, muszę mieć informacje od konkretnej osoby. Na informacjach od anonimowych źródeł nie mogę się opierać.
      Pozdrawiam
      Grzegorz

      Usuń