niedziela, 6 września 2026

Trapiści (próba biogramu)

 
  Zespół wokalno-instrumentalny Trapiści zaczął swoją działalność w 1965 r. w Podkowie Leśnej, jeszcze jako grupa bez nazwy. Inicjatorem powstania formacji był ksiądz Leon Kantorski, proboszcz z Podkowy Leśnej. Pierwszy skład zespołu tworzyli: Bogdan Szpak - gitara; Janusz Konarski – gitara;  Stanisław Burakowski – gitara; Andrzej Całka – gitara basowa; Maciej Derpiński – perkusja. W tym pierwszym składzie grupa akompaniowała do wieczornej mszy św. 8 grudnia 1965 r..
  W czerwcu 1966 r. powstaje nowy zespół w składzie: Dariusz Borowski – gitara; Andrzej Nawrocki – gitara; Roman Kęszycki – gitara; Zdzisław Karwat – gitara basowa; Wojciech Szatkowski – perkusja. Muzycy przyjęli nazwę Trapiści i zagrali w czasie uroczystości Bożego Ciała. Nieco później do grupy dołączają mi.in. Jerzy Czechowicz - pianino, gitara, perkusja, flet, aranżer i kompozytor; Jacek Łocz - śpiew, gitara, flet, kompozytor. J. Łocz przez długie lata był jedynym wokalistą formacji. Funkcję akustyka zespołu najpierw pełnił Zygmunt Fit, a następnie został nim Leszek Kałuża, który był także konstruktorem sprzętu dla formacji, a w późniejszym okresie także konferansjerem zespołu.
  Krótką relację z mszy św. z udziałem Trapistów pokazała w grudniu 1966 r. Polska Kronika Filmowa. Spowodowało to zainteresowanie grupą przez zagraniczne telewizje, m.in. z Niemiec, Włoch, Austrii, Holandii, Japonii i Brazylii.
  W tym czasie Trapiści przechodzą kolejną zmianę składu. Zespół tworzą: Szymon Zapała – śpiew, perkusja; Jerzy Jaworski – organy; Bogdan Szpak – gitara; Witold Fit - gitara; Jacek Zabłocki – gitara basowa; Wojciech Szatkowski – perkusja. Po krótkim czasie Jerzy Czechowicz zastąpił W. Fita na gitarze, a Zdzisław Karwat J. Zabłockiego na gitarze basowej.
  W 1967 r. ks. Leon Kantorski poprosił znaną kompozytorkę Katarzynę Gärtner o stworzenie kilku piosenek dla grupy. W rezultacie powstała msza beatowa "Pan przyjacielem moim", do której słowa napisali Kazimierz Grześkowiak i Joanna Kulmowa. Oficjalna premiera mszy beatowej w wykonaniu zespołu Czerwono-Czarni odbyła się w kościele w Podkowie Leśnej 14 stycznia 1968 r. Grupa ta nagrała mszę beatową na płycie długogrającej (Polskie Nagrania Muza XL 0475).
  W 1968 r. nastąpiła kolejna zmiana składu formacji. Grupę tworzyli: Tomasz Kijewski – śpiew; Dariusz Eksanow – gitara; Andrzej Iskrzyński – gitara; Piotr Jakubik – gitara basowa; Piotr Koper – perkusja. Ten skład utrzymał się przez rok.
  W 1969 r. zespół przeszedł kolejną reorganizację. Grupę Trapiści tworzyli wtedy: Piotr Ciechanowski – śpiew, Krzysztof Domaszczyński – gitara, Piotr Tofil – gitara basowa; Jan Bednarski – organy; Marek Tofil – perkusja. Ten skład okazał się stabilniejszy. Do czasu zawieszenia działalności formacji w 1978 r. nastąpiły niewielkie zmiany: Jacek Rydzewski - śpiew zastąpił P. Ciechanowskiego; Jan Bednarski został basistą, a organach zastąpił go Wojciech Kozłowski; Piotr Tofil został perkusistą.
   W latach 1971–1974 grał też inny skład zespołu: Jacek Rydzewski – śpiew; Leszek Andrych – gitara, Krzysztof Stępień – organy ; Jacek Tofil – gitara basowa; Roman Andrych – perkusja. I ten skład nie był stabilny - nowymi muzykami formacji zostali: Jan Gołąb - śpiew; Marek Szpejankowski - organy; Jacek Namięta - gitara basowa. Podwójny skład był podyktowany - jak wspominają członkowie zespołu - m. in. występami grupy w innych kościołach w Polsce oraz za granicą - w Berlinie Zachodnim (1972) i Dortmundzie (1975).
  Choć dzieje zespołu są ściśle związane z Podkową Leśną, to część historii grupy jest związana z Pruszkowem. Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych muzycy przenieśli swoją działalność m.in. do pruszkowskiej willi „Pod Bocianem”. Tam zaangażowali się w pomoc oraz współtworzenie środowiska Pruszkowskiego Stowarzyszenia Rodzin Abstynenckich SOCJUS.
  Zespół wielokrotnie reaktywował się na przestrzeni lat, aby grać koncerty i msze intencyjne. 
  17 stycznia 1993 r. - z okazji 25-lecia premiery mszy beatowej "Pan przyjacielem moim" -  w Kościele św. Krzysztofa Trapiści zagrali w składzie: Małgorzata Lewandowska – śpiew; Katarzyna Łocz – śpiew;  Jacek Rydzewski – śpiew;  Michał Śniadowski – instrumenty klawiszowe;  Krzysztof Domaszczyński – gitara, śpiew;  Jarosław Bączkowski – gitara basowa;  Zdzisław Karwat – gitara basowa;  Leszek Teligowski – trąbka;  Wojciech Szatkowski – perkusja. Realizatorem dżwięku był Leszek Kałuża.
  W  1998 r. - w trzydziestą rocznicę pierwszego wystawienia mszy beatowej - Trapiści nagrali płytę „Pan przyjacielem moim”. Zespół dokonał nagrania w składzie: Dorota Dyksowska–Tyszka – śpiew; Eliza Mięgoć – śpiew; Anna Kruszyńska – śpiew; Jacek Łocz – śpiew; Małgorzata Mięgoć – wiolonczela; Dariusz Majewski – śpiew; Zbigniew Andruszaniec – flet; Jarosław Bączkowski – gitara basowa; Krzysztof Kamiński – gitara; Michał Śniadowski - organy; Dariusz Połubiec – perkusja.
  W lutym 2003 r. w kościele w Podkowie Leśnej odbyła się msza św. z udziałem  grupy transmitowana w Programie TVP3 oraz TV Polonia. Trapiści wystąpili w składzie powiększonym o chórek dziewczęcy. W czerwcu tego roku formacja wystąpiła podczas premiery "Mszy Paschalnej" Jerzego Czechowicza, uzupełniona pełną sekcją instrumentów dętych.
  W 2004 r. zespół wziął udział w nabożeństwie w bieszczadzkiej cerkiewce w Łopience, gdzie z towarzyszeniem tylko gitar akustycznych Trapiści wyśpiewali także utwory poetyckie. Piętnastominutowy materiał z tej uroczystości zamieściła na swojej antenie Telewizja Rzeszów.
  W 2006 r. wydano płytę "Trapiści z Podkowy Leśnej" zawierającą pięć utworów. W nagraniu płyty wzięli udział: Urszula Blaszyńska - śpiew; Łukasz Szemraj - śpiew, akordeon; Piotr Bajus - gitara; Krzysztof Domaszczyński - gitara; Jacek Zabłocki - gitara akustyczna; Arkadiusz Murawski - organy Hammonda; Rafał Pluta - gitara basowa; Marcin Piszczorowicz - perkusja; Irena Gałązka - chórki.
  Ja pisze Pan Leszek Kałuża: "W ciągu 40 lat działalności zespołu w różnych składach pracowało ponad 100 osób. Byli wśród nas śpiewacy i tancerze (!) z pobliskiego zespołu pieśni i tańca „Mazowsze"."
  Wytłumaczeniem tego faktu moze być inny cytat z artykułu Pana Leszka: "(...) zespół nasz, choć tak znany w Polsce, formalnie nie istniał, gdyż nie był zarejestrowany jako grupa muzyczna w żadnej z instytucji wydających świadectwa prawomyślności, choćby np. w ZAIKS-ie. Konsekwencją tego był brak możliwości oficjalnego wyjazdu za granicę, toteż każdy z nas wyjeżdżał indywidualnie i dopiero za granicą zbijaliśmy się w grupę, niezbyt legalną z punktu widzenia polskich władz, które dopiero za granicą mogły pochwalić się religijną grupą muzyczną (...)"


Trapiści i ksiądz Leon Kantorski 
od lewej: Jerzy Czechowicz, Jerzy Jaworski, Szymon Zapała, ks. Leon Kantorski,  Wojciech Szatkowski, Bogdan Szpak, Zdzisław Karwat
(fot. @„Brat Lew”, wyd. TPMOPL 2018)



NAGRANIA PŁYTOWE:

CD Lumen  01  (1999)
PAN PRZYJACIELEM MOIM - BOŻONARODZENIOWA MSZA BEATOWA
     Spis utworów:
1. Ewangelia
2. Introitus (Pieśń na wejście)
3. Kyrie (Panie zmiłuj sie nad nami)
4. Gloria (Chwała na wysokości)
5. Graduale (Pieśń rozważania)
6. Alleluja
7. Homilia
8. Credo (Wierzę w Boga)
9. Sanctus (Święty)
10. Agnus Dei (Baranku Boży)
11. Communio (Płonie gwiazda)
12. Słowo ks. Leona
13. Cicha noc
14. Ciemno tej nocy Betlejemskiej było
15. Mizerna cicha
16. Wędrowali trzej królowie
17. Panna Pszeniczna
18. Aria na strunie G (J. S. Bach)
    Skład: 
Dorota Dyksowska–Tyszka – śpiew; Eliza Mięgoć – śpiew; Anna Kruszyńska – śpiew; Jacek Łocz – śpiew; Małgorzata Mięgoć – wiolonczela; Dariusz Majewski – śpiew; Zbigniew Andruszaniec – flet; Jarosław Bączkowski – gitara basowa; Krzysztof Kamiński – gitara; Michał Śniadowski - organy; Dariusz Połubiec – perkusja.


CD  ARTVOX  AV M&P -1  (2006)
TRAPIŚCI Z PODKOWY LEŚNEJ
     Spis utworów:
 1. Dopnij nam skrzydła 
 2. Czy muszę rzucić kamieniem
 3. Leć, biały gołębiu
 4. Życie jest muzyką
 5. Dopnij nam skrzydła (finale)
    Skład:
Urszula Blaszyńska - śpiew; Łukasz Szemraj - śpiew, akordeon; Piotr Bajus - gitara; Krzysztof Domaszczyński - gitara; Jacek Zabłocki - gitara akustyczna; Arkadiusz Murawski - organy Hammonda; Rafał Pluta - gitara basowa; Marcin Piszczorowicz - perkusja; Irena Gałązka - chórki.


  Źródła:
https://www.podkowalesna-tppl.pl/aktualnosci/zespol-big-beatowy-trapisci-w-podkowie-lesnej/   (autor: Hanna Gradkowska) (dostęp: 2026-09-06)
http://wspolnypowiat.pl/publicystyka/wydarzenia-i-wspomnienia/id/213  (tytuł: "Trapiści z.... Milanówka", autor: Leszek Kałuża) (dostęp: 2026-09-06)
https://www.discogs.com/release/19939360-Trapi%C5%9Bci-Pan-Przyjacielem-Moim-Bo%C5%BConarodzeniowa-Msza-Beatowa
https://www.facebook.com/groups/1758559544456359/posts/3430192947293002/   (wykaz nagrań z płyty z 1999 r.)
https://allegro.pl/produkt/trapisci-z-podkowy-lesnej-cd-bbb90259-667a-4004-8d4e-652d949e5ddf?offerId=16261442396   (dostęp: 2026-09-06)
informacje od Pana Janusza



  Składy zespołu wymieniłem za artykułem Pani Hanny Gradkowskiej. Podane tam kolejne mutacje grupy są wyszczególnione chronologicznie, a zarazem "domykają się" w latach 1965-1978. Artykuł Pana Leszka Kałuży w kwestii składów formacji różni się od podanych przez Panią Hannę i prezentuje historię zespołu z punktu widzenia... Milanówka.

  Pan Leszek Kałuża pisze w swoim artykule:
"Jeszcze w 1969 r. "Trapiści" zaproszeni do studia Polskiego Radia nagrali dla potrzeb Programu dla Zagranicy (obecnie „Radio Polonia"[1]) dwa fragmenty mszy „Pan przyjacielem moim" - introitus i kyrie, oraz kolędy z udziałem wybitnej śpiewaczki Krystyny Szostek-Radkowej." Jak podejrzewam, ze strony Polskiego Radia potwierdzenia tej informacji raczej się nie doczekamy. Może ktoś wie o tej sesji i tytułach kolęd śpiewanych przez Panią Krystynę?

  Ze swojej strony wyrażam podziw dla księdza Leona Kantorskiego. Bardzo odważny człowiek. Nie wahał się "wprowadzić" bigbitu do swego kościoła, mimo, że nie było to na rękę ani ówczesnym władzom PRL, ani Jego zwierzchnikom i "katolickim tradycjonalistom". To kolejna ilustracja faktu, że pionierzy zawsze muszą pokonać opory władz i społeczeństwa...




5 komentarzy:

  1. Czy wiadomo o jakiś kłopotach księdza Kantorskiego z powodu występów Trapistów? Może jednak ani władze PRL nie miały nic przeciwko (powstała płyta), ani władze kościelne, a "kościelni tradycjonaliści" byli zwyczajnie tolerancyjni. Bez sensu ten komentarz odredakcyjny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to ładnie brzmi: "komentarz odredakcyjny". Dziękuję za to wyrażenie.
      Natomiast, co do reszty, to można orzec, że powyższy komentarz pisał jakiś pięknoduch, który myśli, że na "bigbitowe granie" w kościele wszyscy klaskali z entuzjazmem.
      O ile trudno mi powiedzieć o reakcjach lokalnych władz, to Pan Leszek Kałuża opisał, że podczas pobytu w Dortmundzie w 1975 r. polski konsul "począł pouczać nas jak należy zachować się przy ołtarzu i aby nie grac zbyt głośno (!).". Podejrzewam, że lokalni włodarze, gminni czy powiatowi, niewiele różnili się od wymienionego konsula...
      Pani Hanna Gradkowska pisze w swoim artykule o grupie: "Opinie były zarówno entuzjastyczne, jak i zdecydowanie negatywne, wręcz oskarżające o profanację świątyni poprzez tak agresywną muzykę." W innym miejscu Pani Hanna pisze: "Zmienił się także proboszcz Parafii św. Krzysztofa, który […] nie wyraził zgody na udział Trapistów we mszy w 30-lecie powstania zespołu”. Jubileuszowa msza św. została odprawiona w kościele w Otrębusach i Trapiści na niej zagrali.". A była to już połowa lat 90-tych. Inny proboszcz, całkiem inne podejście do muzyki formacji.
      I jeszcze jeden cytat z artykułu Pani Hanny: "W Archiwum Obywatelskim Podkowy Leśnej znajduje się list prymasa do ks. Kantorskiego i Trapistów z 30 września 1969 roku: "Różnymi sposobami Bóg do nas przemawia […]. Kiedyś – jak słusznie przypomniał ks. proboszcz – powiedziałem: – Nie rozumiem Was. Dzisiaj mogę powiedzieć: Trochę więcej Was rozumiem […]"."
      Czyli - przynajmniej na początku - działalność księdza Leona Kantorskiego nie spotkała się z aprobatą hierarchii kościelnej.
      W świetle powyższych cytatów okazuje się, że mój "komentarz odredakcyjny" wyrażający podziw dla księdza Leona Kantorskiego za jego odwagę i konsekwencję nie jest bez sensu!

      Usuń
  2. Bez urazy, ale w świetle powyższych cytatów wynika, że nic nie groziło księdzu za dopuszczenie Trapistów do mszy. Pojawiły się pewne opinie ... i tyle. Przecież to zupełnie normalna sprawa, że ludzie mają różne opinie i ksiądz miał świadomość, że te msze nie musiały się wszystkim podobać. Nie spotkały księdza Kantorskiego z tego powodu żadne nieprzyjemności. Podtrzymuję swoje zdanie, że nie należy martyrologizować proboszcza z Podkowy Leśnej. Spotkało Go na przestrzeni lat, wiele przyjemnych chwil i pochwał związanych z Trapistami. Pozostaje dzięki temu rozpoznawalnym księdzem, który ma swoje hasło w Wikipedii. Należy być Mu dozgonnie wdzięcznym za to co zrobił, ale z "podziwem" bym nie przesadzał. Jeden z Trapistów opiekował się później pruszkowską grupą "Gnom", o której nie ma niestety notki. Grali Rock progresywny i posiadali Hammonda, ale to były lata 80-te i ten gatunek Rocka nie był już modny wśród młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć, czy spotkały księdza Kantorskiego "jakieś nieprzyjemności". Z życiowego doświadczenia wiem, że takie pionierskie działania spotykają się z wielkimi oporami. Sam pamiętam msze w innym kościele w innym regionie Polski w latach 80-tych, a więc 20 lat po debiucie Trapistów, jaki rytuał był "tradycyjny" i skostniały. Nawet śpiew z gitarą akustyczną był sensacją...
      Dlatego trzeba mieć szacunek dla księdza Leona za jego śmiały pomysł i brawurowe wykonanie. Zainteresował grupę młodych wtedy osób do swojego projektu i... msze w kościele w Podkowie Leśnej stały się sensacją, nie tylko w Polsce. Nie musiał to być sam splendor, skoro takie msze z udziałem zespołów bigbitowych nie stały się popularne w naszym kraju, a wręcz nikt nie wymienia innych kościołów, gdzie takie granie miało miejsce.
      Ja podziwiam księdza Leona Kantorskiego za odwagę w pokonywaniu społecznych stereotypów, realizację swojego, dla niektórych świętokradczego, pomysłu i pracę z młodymi ludźmi, którą - ze względu na zakończenie edukacji i wyjazd muzyków do innych miast oraz brak profitów za granie - często trzeba było zaczynać od nowa.
      I dobrze, że ksiądz Leon Kantorski dostawał pochwały za prowadzenie zespołu Trapiści i ma swój biogram w Wikipedii. Jak każdemu pionierowi, którego dzieło przysłużyło się społeczeństwu, taka oznaka pamięci się należy.
      Widzę, że moje argumenty nie trafiają do rozmówcy, który trwa przy swoim zdaniu. Myślę,, że dalsza polemika nie ma sensu, dlatego ją w tym miejscu kończę.
      Jeśli pojawią się informację o grupie Gnom z Pruszkowa chętnie ją opisze na moim blogu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Do dzisiaj jestem zaskoczony że w ten projekt weszła Katarzyna Gaertner.Przecież po wybuchu stanu wojennego w 1981 dała się poznać jako gorąca zwolenniczka władz komunistycznych. Chyba jako jedna z nielicznych artystów w tamtym okresie tak jawnie popierała komunistów i sam stan wojenny.. Być może była to forma jakiegoś odżegnania się od tego projektu i na nowo zasłużyć na nagrody i splendory które w tamtych czasach można było zdobywać tylko bezgranicznie popierając władzę

    OdpowiedzUsuń